Zjazd Krystyn

E-mail Print PDF

Szczecin 2010

Tekst: Anna Zawała -Dziennik Zachodni


718 Krystyn stawiło się 13 marca punktualnie o godz.13.13 na 13. już zjeździe imieninowym, który w tym roku odbył się w Szczecinie na Wałach Chrobrego.
Kryśki policzone zostały co do jednej przesz kontrolerów z Towarzystwa Kontroli Rekordów Niecodziennych, którzy orzekli, że to najliczniejsze zgromadzenie Krystyn jakie zostało zanotowane. Przyjechały z całego kraju - od Zakopanego po Szczecin czy Łebę. Najliczniejsza grupa, 120 Kryś, jak zawsze dotarła ze Śląska. Tegoroczne imieniny odbyły się pod hasłem "Krystyna - morze". I chodziło nie o to, że ze Szczecina do morza jest 100 kilometrów, ale że Krystyna... może wszystko, jak o sobie mówiły.

Najlepsze życzenia imienniczkom złożył im m.in. wojewoda zachodniopomorski Marcin Zydorowicz, który szczególnie serdecznie powitał śląskie Kryśki. -20 lat mieszkałem w Katowicach, ale studia skończyłem w Szczecinie i ożeniłem się ze szczecinianką - przyznał wojewoda, syn znanego śląskiego komentatora sportowego i katowickiego radnego Andrzeja Zydorowicza.- I zażartował, że trzynastego marca 2010 roku dokonał się administracyjny cud - województwo zachodniopomorskie połączyło się ze śląskim. - I stało się tak, jak chciał wasz wojewoda Łukaszczyk , którego serdecznie zapraszam, że Śląsk uzyskał dostęp do morza. - śmiał się Zydorowicz.

Tradycyjnie już Kryśki pojawiły się w Szczecinie w jednakowych kapeluszach. Najmłodsza Krysia Łyszczyk ze Szczecina ma roczek, najstarsza - Nepomucka z Warszawy - 90 lat. Wśród nestorek była też  Krysia Pieniążek z Katowic, która dodatkowo 13 marca obchodziła swoje 84. urodziny. Na imieninach tradycyjnie pojawiły się także znane "właścicielki" tego imienia - m.in. aktorka Krystyna Kołodziejczyk, piosenkarka Krystyna Giżowska oraz pisarki - Krystyna Nepomucka i Gucewicz.

Kołodziejczyk, która zagrała w ponad 150 filmach i teraz można ją oglądać m.in. w serialu Tylko miłość, jak zawsze tryskała optymizmem. - kocham ludzi jestem człowiekiem niezwykle towarzyskim, a na wspólne imieniny przyjechałam, bo wykorzystuję każdą okazję, żeby cieszyć się życiem. Niewiele już mi tych lat zostało, więc póki mam zdrowie i energię, to staram się z życia korzystać w pełni- stwierdziła popularna Kiksa, życząc tego samego innym Krysiom.

Jak co roku na imieninach pojawiła się też honorowa Kryśka, (taki ma tytuł), czyli znana fotograf Janina Nasierowska, która do tej pory sportretowała już 230 Krystyn - znanych i nieznanych z całego kraju.

W sobotę Kryśki przemaszerowały przez Szczecin, wysłuchały operowych arii podczas koncertu w katedrze św. Jakuba oraz wzięły udział w wieczornej biesiadzie. Znane i nieznane, bawiły
się doskonale. W niedzielę zwiedziły miasto i odbyły wycieczkę statkiem po kanale portowym.

Ponieważ wieść o wspólnych imieninach dawno już "przekroczyła" granice naszego kraju, na wspólne imieniny przybyły też Krysie ze Szwecji i Belgii.

-Nigdy nie myślałam, że ta impreza tak się rozwinie, a dziś cieszę się i jestem z tego niebywale dumna. Najbardziej zaś z faktu, że jak dobrze policzyć to spotyka się tu pięć pokoleń kobiet - przyznała Krystyna Bochenek, która tego dnia dla wszystkich była Krysią, bo zwyczaj mówienia sobie na ty podczas imienin wprowadziły 13 lat temu.

 

 

 

Galeria ze spotkania: